W praktyce prowadzenia spraw o zapłatę nierzadko dochodzi do sytuacji, w której wierzyciel, po uzyskaniu prawomocnego nakazu zapłaty lub wszczęciu egzekucji komorniczej, dowiaduje się, że jego dłużnik złożył wniosek o ogłoszenie upadłości. Informacja taka często rodzi przekonanie, że dalsze dochodzenie należności staje się niemożliwe, a komornik powinien niezwłocznie zaprzestać podejmowanych czynności.
Nie zawsze jednak tak jest. Samo złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości nie wywołuje bowiem takich samych skutków jak wydanie przez sąd postanowienia o ogłoszeniu upadłości. Co więcej, jeszcze przed rozpoznaniem wniosku sąd upadłościowy może zastosować środki zabezpieczające, które wpłyną na możliwość dalszego prowadzenia egzekucji.
Rozróżnienie tych sytuacji ma istotne znaczenie zarówno dla wierzyciela, który zamierza odzyskać należność, jak i dla dłużnika, którego majątek został objęty czynnościami egzekucyjnymi.
Zasadą jest, że złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości nie powoduje automatycznego zawieszenia toczących się przeciwko dłużnikowi postępowań egzekucyjnych. Nie stanowi również przeszkody do wszczęcia nowej egzekucji, jeżeli wierzyciel dysponuje odpowiednim tytułem wykonawczym.
Oznacza to, że komornik może nadal prowadzić czynności zmierzające do zaspokojenia wierzyciela, w tym zajmować rachunki bankowe, wierzytelności przysługujące dłużnikowi od jego kontrahentów czy inne składniki majątku podlegające egzekucji.
Nie ma przy tym zasadniczego znaczenia, czy wniosek o ogłoszenie upadłości został złożony przez samego dłużnika, czy przez jednego z jego wierzycieli. Dopóki nie zostanie wydane rozstrzygnięcie wywołujące określone skutki dla egzekucji, samo prowadzenie postępowania w przedmiocie ogłoszenia upadłości nie uniemożliwia jej kontynuowania.
Warto o tym pamiętać szczególnie w sytuacji, gdy dłużnik, powołując się na złożony wniosek, domaga się od wierzyciela odstąpienia od czynności windykacyjnych albo informuje komornika, że dalsza egzekucja jest niedopuszczalna. Samo takie oświadczenie nie jest wystarczające.
Nie oznacza to jednak, że toczące się postępowanie upadłościowe pozostaje bez znaczenia dla wierzyciela. Prawo upadłościowe przewiduje bowiem możliwość zabezpieczenia majątku dłużnika jeszcze przed rozstrzygnięciem wniosku o ogłoszenie upadłości.
Zgodnie z art. 39 ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 roku – Prawo upadłościowe, sąd może zawiesić postępowanie egzekucyjne oraz uchylić zajęcie rachunku bankowego, jeżeli jest to niezbędne do osiągnięcia celów postępowania upadłościowego.
Rozstrzygnięcie takie może zostać wydane na wniosek uprawnionego podmiotu, w tym dłużnika, wnioskodawcy lub tymczasowego nadzorcy sądowego. Nie następuje ono jednak automatycznie wskutek samego złożenia wniosku o upadłość.
Sąd musi ocenić, czy w konkretnych okolicznościach dalsze prowadzenie egzekucji mogłoby zagrozić prawidłowemu przebiegowi postępowania upadłościowego, w szczególności ochronie majątku dłużnika, który w razie ogłoszenia upadłości będzie służył zaspokojeniu ogółu wierzycieli.
Można sobie wyobrazić sytuację, w której przeciwko przedsiębiorcy prowadzonych jest jednocześnie kilka postępowań egzekucyjnych, a zajęcia obejmują jego rachunki bankowe oraz podstawowe składniki majątku. Jeżeli kontynuowanie egzekucji mogłoby doprowadzić do wyzbycia się majątku istotnego z punktu widzenia przyszłego postępowania upadłościowego, sąd może uznać, że zachodzą podstawy do zastosowania zabezpieczenia.
Co istotne, uchylenie zajęcia rachunku bankowego w tym trybie nie oznacza, że dłużnik odzyskuje pełną swobodę dysponowania znajdującymi się na nim środkami. Art. 39 ust. 2 Prawa upadłościowego przewiduje bowiem konieczność uzyskania zgody tymczasowego nadzorcy sądowego na dokonywanie dyspozycji dotyczących takich środków.
Wierzyciel, którego egzekucja została zawieszona, nie pozostaje przy tym bez możliwości obrony swoich praw. Na postanowienie wydane w przedmiocie zawieszenia egzekucji lub uchylenia zajęcia rachunku bankowego przysługuje zażalenie.
W tym miejscu należy również zwrócić uwagę na instytucję tymczasowego nadzorcy sądowego. Jego ustanowienie, przewidziane w art. 38 Prawa upadłościowego, służy zabezpieczeniu majątku dłużnika na czas rozpoznawania wniosku o ogłoszenie upadłości. Nie jest jednak równoznaczne z zawieszeniem wszystkich postępowań egzekucyjnych.
W praktyce zdarza się, że informacja o ustanowieniu tymczasowego nadzorcy sądowego jest błędnie utożsamiana z ogłoszeniem upadłości. Tymczasem są to dwa odrębne etapy postępowania. Samo ustanowienie nadzorcy nie pozbawia komornika możliwości dalszego prowadzenia egzekucji. Dla oceny sytuacji konieczne jest ustalenie, czy sąd wydał również postanowienie na podstawie art. 39 Prawa upadłościowego i jaki jest zakres tego rozstrzygnięcia.
Sytuacja zmienia się zasadniczo z chwilą ogłoszenia upadłości dłużnika.
Stosownie do art. 146 ust. 1 Prawa upadłościowego postępowanie egzekucyjne skierowane do majątku wchodzącego w skład masy upadłości, wszczęte przed dniem ogłoszenia upadłości, ulega zawieszeniu z mocy prawa z dniem jej ogłoszenia.
Zawieszenie następuje zatem bez konieczności wydawania dodatkowego rozstrzygnięcia przez sąd czy komornika. Co istotne, nie trzeba również oczekiwać na uprawomocnienie się postanowienia o ogłoszeniu upadłości. Skutek w postaci zawieszenia egzekucji powstaje już z dniem jej ogłoszenia.
Inaczej wygląda natomiast kwestia umorzenia postępowania egzekucyjnego. Zgodnie z tym samym przepisem następuje ono z mocy prawa dopiero po uprawomocnieniu się postanowienia o ogłoszeniu upadłości.
W konsekwencji należy odróżnić dwa momenty: ogłoszenie upadłości, które skutkuje zawieszeniem egzekucji, oraz uprawomocnienie się postanowienia, z którym ustawa wiąże jej umorzenie.
Po ogłoszeniu upadłości co do zasady niedopuszczalne jest również wszczynanie nowych egzekucji skierowanych do majątku wchodzącego w skład masy upadłości.
Ustawodawca przewidział jednak określone wyjątki. Przykładowo zawieszenie egzekucji nie stoi na przeszkodzie przysądzeniu własności nieruchomości, jeżeli przed ogłoszeniem upadłości prawomocnie udzielono przybicia, a nabywca egzekucyjny zapłaci cenę nabycia w wymaganym terminie.
Nie zmienia to ogólnej zasady, zgodnie z którą po ogłoszeniu upadłości indywidualne dochodzenie zaspokojenia z majątku objętego masą upadłości zostaje zastąpione zasadami właściwymi dla postępowania upadłościowego.
Szczególne znaczenie praktyczne ma sytuacja, w której komornik jeszcze przed ogłoszeniem upadłości zdołał wyegzekwować od dłużnika określone środki, jednak nie zostały one przekazane wierzycielowi.
Samo zajęcie rachunku bankowego, a nawet uzyskanie pieniędzy przez komornika, nie przesądza jeszcze o tym, że wierzyciel ostatecznie je otrzyma.
Zgodnie z art. 146 ust. 2 Prawa upadłościowego sumy uzyskane w zawieszonym postępowaniu egzekucyjnym, które nie zostały jeszcze wydane, przekazuje się do masy upadłości po uprawomocnieniu się postanowienia o ogłoszeniu upadłości.
Przykładowo wierzyciel prowadzi przeciwko spółce z ograniczoną odpowiedzialnością egzekucję należności w wysokości 100 000 zł. Komornik zajmuje rachunek bankowy spółki i uzyskuje z niego kwotę 40 000 zł. Zanim jednak środki zostaną przekazane wierzycielowi, sąd ogłasza upadłość spółki.
W takiej sytuacji wierzyciel nie może skutecznie domagać się wypłaty pieniędzy tylko dlatego, że zostały już zajęte i wyegzekwowane przez komornika. Jeżeli pozostają niewydane, zastosowanie znajdzie art. 146 ust. 2 Prawa upadłościowego.
Odmiennej oceny wymaga sytuacja, w której pieniądze zostały rzeczywiście przekazane wierzycielowi jeszcze przed ogłoszeniem upadłości. Należy wówczas zbadać okoliczności ich uzyskania oraz ewentualne zastosowanie przepisów dotyczących bezskuteczności określonych czynności wobec masy upadłości.
Z perspektywy wierzyciela istotny jest więc nie tylko moment wszczęcia egzekucji czy dokonania zajęcia, lecz również chwila rzeczywistego wydania wyegzekwowanych środków.
Zgodnie z art. 27 ust. 3 Prawa upadłościowego sąd powinien wydać postanowienie w sprawie ogłoszenia upadłości w terminie dwóch miesięcy od dnia złożenia wniosku. Termin ten ma jednak charakter instrukcyjny, co oznacza, że jego przekroczenie nie wywołuje automatycznie skutków w postaci ogłoszenia upadłości czy zakończenia postępowania. W praktyce rozpoznanie wniosku może trwać dłużej, zwłaszcza gdy sytuacja majątkowa dłużnika jest skomplikowana, dokumentacja wymaga uzupełnienia albo zachodzi konieczność przeprowadzenia dodatkowych czynności. Z punktu widzenia wierzyciela może to oznaczać, że pomiędzy złożeniem wniosku a jego rozpoznaniem upłynie kilka miesięcy, w czasie których prowadzenie egzekucji nadal będzie dopuszczalne, o ile sąd nie zastosuje odpowiedniego zabezpieczenia. Dlatego też nie należy rezygnować z podejmowania czynności zmierzających do odzyskania należności wyłącznie na podstawie informacji o złożeniu przez dłużnika wniosku o ogłoszenie upadłości. Każdorazowo konieczne jest ustalenie aktualnego stanu postępowania.
Ogłoszenie upadłości nie oznacza, że wierzytelność automatycznie wygasa. Zmienia się natomiast sposób dochodzenia jej zaspokojenia.
Wierzyciel powinien przede wszystkim zapoznać się z postanowieniem o ogłoszeniu upadłości oraz obwieszczeniem zamieszczonym w Krajowym Rejestrze Zadłużonych. Następnie należy ustalić, czy wierzytelność podlega zgłoszeniu i w jakim terminie powinno ono nastąpić.
Zgodnie z art. 236 Prawa upadłościowego zgłoszenia wierzytelności dokonuje się co do zasady syndykowi, za pośrednictwem systemu teleinformatycznego obsługującego postępowanie sądowe. Termin wynosi zasadniczo 30 dni od dnia obwieszczenia postanowienia o ogłoszeniu upadłości w Rejestrze.
Warto podkreślić, że samo posiadanie prawomocnego wyroku lub nakazu zapłaty co do zasady nie zwalnia wierzyciela z konieczności dokonania zgłoszenia. Nie zastępuje go również wcześniejsze prowadzenie egzekucji komorniczej.
Zgłoszenie powinno prawidłowo określać wysokość wierzytelności, jej podstawę oraz ewentualne zabezpieczenia. Konieczne jest również uwzględnienie odmiennych zasad naliczania odsetek obowiązujących w postępowaniu upadłościowym. Odzyskanie należności będzie następnie uzależnione przede wszystkim od wartości majątku upadłego, kosztów postępowania oraz zasad zaspokajania poszczególnych wierzycieli. Nie zawsze jednak ogłoszenie upadłości oznacza definitywne zakończenie możliwości dochodzenia roszczeń od innych osób.
W szczególności w przypadku dłużnika będącego spółką z ograniczoną odpowiedzialnością warto rozważyć, czy istnieją podstawy do dochodzenia należności od członków jej zarządu. Art. 299 Kodeksu spółek handlowych przewiduje bowiem odpowiedzialność członków zarządu za zobowiązania spółki w sytuacji, gdy egzekucja przeciwko niej okaże się bezskuteczna, z uwzględnieniem ustawowych przesłanek uwolnienia się od tej odpowiedzialności.
Nie jest to oczywiście odpowiedzialność automatyczna. Każdorazowo wymaga ustalenia okoliczności konkretnej sprawy, w tym przebiegu egzekucji, sytuacji majątkowej spółki oraz tego, czy i kiedy podjęto działania związane z ogłoszeniem upadłości.
Podobnie należy oceniać sytuację, w której sąd oddali wniosek o ogłoszenie upadłości z uwagi na brak majątku wystarczającego do pokrycia kosztów postępowania, stosownie do art. 13 Prawa upadłościowego. Takie rozstrzygnięcie nie powoduje wygaśnięcia zobowiązań spółki, a w określonych okolicznościach może mieć istotne znaczenie dla dochodzenia roszczeń od członków jej zarządu.
W razie prawomocnego oddalenia wniosku należy także uwzględnić przewidziane w art. 43 Prawa upadłościowego skutki dotyczące wcześniej ustanowionych zabezpieczeń.
W sprawach związanych z niewypłacalnością kontrahentów kluczowe znaczenie ma rozróżnienie pomiędzy złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości a jej rzeczywistym ogłoszeniem. Samo złożenie wniosku nie pozbawia wierzyciela możliwości prowadzenia egzekucji. Dopiero wydanie przez sąd odpowiedniego postanowienia o zabezpieczeniu albo ogłoszenie upadłości wywołuje skutki wpływające na dalszy przebieg postępowania egzekucyjnego. Z tego względu informacja przekazana przez dłużnika, że złożył on wniosek o ogłoszenie upadłości, nie powinna być jedyną podstawą podejmowania decyzji o dalszym dochodzeniu należności. Konieczne jest zweryfikowanie rzeczywistego stanu postępowania i treści wydanych rozstrzygnięć.
Warto również pamiętać, że nawet bezskuteczna egzekucja przeciwko spółce nie zawsze oznacza definitywną utratę możliwości odzyskania należności. W zależności od okoliczności sprawy uzasadnione może okazać się podjęcie dalszych działań, w szczególności związanych z odpowiedzialnością członków zarządu.
Kancelaria Radcy Prawnego Sebastian Runger świadczy pomoc prawną w Tarnowie i Dąbrowie Tarnowskiej, w tym w sprawach dotyczących dochodzenia należności, postępowań egzekucyjnych, upadłości dłużników oraz odpowiedzialności członków zarządu spółek.
Zagadnienia związane z dochodzeniem niezapłaconych należności zostały szerzej omówione również w artykule „Kontrahent nie płaci faktury – co zrobić krok po kroku?”.
Radca prawny Sebastian Runger
Stan prawny: 22 października 2026 roku.
runger.kancelaria@gmail.com
537 611 641
ul. Limanowskiego 11
33-100 Tarnów
Kancelaria Radcy Prawnego Sebastian Runger
W przypadku zainteresowania ofertą kancelarii proszę o kontakt telefoniczny na numer telefonu wskazany w lewym dolnym rogu lub kontakt poprzez poniższy formularz: